no i stało się…

…stworzyłem wreszcie miejsce na moje mniej i bardziej osobiste wynurzenia…

Nie będę się zmuszał do pisania…jak mnie coś wkurzy-napiszę [albo nie], jak mnie cos rozśmieszy-podzielę się nie zważając na Wasze gusta [w końcu i tak sam będę generował większość ruchu na stronie:P].

Zapraszam do czytania ludzi, którym nie chce się pogadać osobiście i tych, którzy takowej opcji nie mają (chociażby z powodu ceny biletu lotniczego z Bandar Seri Begawan)…

Reklamy
%d blogerów lubi to: