zasypani…

…zawiodą się oczekujący ode mnie milczenia w ogranym temacie wszechogarniającej bieli…

…nawet jeśli nie specjalnie mam ochotę komentować wodę w stanie stałym, to chociaż spróbuję [ŚNIEG!] uszczknąć trochę tortu czytelników szukających czegoś na ten temat 😉

Skoro każdy coś zyskał dzięki atakowi zimy, dlaczego ja nie miałbym dostać swojego kawałka?

…drogowcy i prezenterzy pogody czują się potrzebni, prasa ma o czym pisać [ŚNIEG!], pasażerowie PKP i wszyscy inni zasypani mają większą niż kiedykolwiek szansę na zaistnienie w mediach. Sprzedawcy łopat i soli wpadają wręcz w nastrój euforyczny. Nawet malkontenci są [ŚNIEG!] (oczywiście na swój smutny sposób) zadowoleni – nie muszą zbyt długo szukać powodu do narzekania…

…blogerzy „zyskali” mało wdzięczny temat płatków śniegu[ŚNIEG!][ŚNIEG!][ŚNIEG!]…miriad jednakowych cząstek krążących w powietrzu, tnących twarz przy nagłych podmuchach wiatru, szczelnie zakrywających drogi i chodniki, wreszcie tych najbardziej wrednych – osiadających na ubraniu i złośliwie topniejących [ŚNIEG!] po wejściu do mieszkania…

Najgorszy jednak jednak [ŚNIEG!] w mojej głowie…zasypał [ŚNIEG!][ŚNIEG!] dosłow[ŚNIEG!]nie wszystko..[ŚNIEG!][ŚNIEG!].łącznie z [ŚNIEG!]p[ŚNIEG!]o[ŚNIEG!]i[ŚNIEG!]n[ŚNIEG!]t[ŚNIEG!]ą[ŚNIEG!][ŚNIEG!][ŚNIEG!][ŚNIEG!]

zdawać by się mogło…

…że to kolejny wpis na blogu…Tak powinienem zacząć, jeśli miałbym wpisać się w medialny trend.

Nie wiem czy zauważyliście, ale większość zaskakujących informacji w telewizji zaczyna się od takiego właśnie wstępu.

„zdawać by się mogło, że…”, „z pozoru to normalny/jeden ze zwykłych/najnormalniejszy…”, „na pierwszy rzut oka to…”

Głos z offu musi coś mówić przy najeździe na tabliczkę z logo instytucji, tablicę z nazwą miejscowości czy „na pierwszy rzut oka niepozorny samochód”, aby móc później z trwogą opowiadać o strasznych wydarzeniach w rzeczonej mieścinie lub z euforią oddać się opisowi samochodu na wodę (koniecznie niegazowaną) .

Telewizja ma to do siebie, że widza musi w sprawę wprowadzić łagodnie, a najwygodniej zrobić to ogólnym planem miejsca akcji, najazdem na główną postać materiału czy tajemniczym przejazdem pojazdu przed kamerą. I takie rozpoczęcie wiadomości jest niemal tak pewne jak zakończenie reportażu rozmyciem obrazu wariacją na temat pierwszego ujęcia materiału (szeroki plan na miejscowość, odjazd „z pozoru normalnego” samochodu).

Przy tych ujęciach, prócz obrazu, konieczny jest głos narratora. Zakończenie materiału nie nastręcza aż takich problemów – wystarczy błyskotliwa pointa reportera. Jednak z wstępem jest problem Ciężko o niesztampowy wstęp, szczególnie gdy praca kamery jest szablonowa.

Inaczej jest z informacjami radiowymi…tu spiker kreuje wstęp do newsa…ma dwie sekundy, żeby zaciekawić informacją i trzy, żeby przejść do meritum…

…włączam „Trójkę

%d blogerów lubi to: