cel społecznościowy…

Zastanowiło pana szpika mocno to pojęcie…Ukute na potrzeby nowego regulaminu serwisu, ładnie przykrywa chyba cele wszelakie (rzecz jasna nie zakładam działania kogokolwiek w złej wierze). Niemniej jednak nasza-klasa przeszła w stan NK i, kryjąc część nazwy wymaga czegoś zupełnie odwrotnego od użytkowników.

W edycji konta (Zaawansowane->Zgody) widnieje piękny napis:

W tym miejscu możesz zdecydować, które ze zgód akceptujesz.

Ha! Możesz, a owszem, ale brak akceptacji choćby jednej z nich daje Ci w odpowiedzi taki oto ekran…

zrzut_ekranu_nkSą tylko dwie możliwe reakcje na nowy regulamin NK:

  • usunąć konto
  • dać kolegom z Wrocławia „zgodę na użycie mojego zdjęcia głównego (w tym wizerunku) […] wraz z imieniem, nazwiskiem lub pseudonimem […] w celach reklamowych Spółki i jej kontrahentów, w ramach Serwisu lub poza Serwisem, w szczególności realizując cel społecznościowy”. Koledzy nie zapomnieli rzecz jasna o zgodzie na wykorzystanie danych dot. aktywności w portalu do celów wszelakich.

Najzabawniejsze w całej sprawie jest to, że w rozmowie z panem Weissem prawnik NK (w obecności prezesa) idzie w zaparte i mówi, że brak zgody na przetworzenie wszystkiego co się da na dodatkową kasę z reklam wcale nie skutkuje wykopaniem z portalu…

Choć w ogólności „giving up is not an option for me”, to w tym jedynym przypadku pan szpik poddaje się i po prostu kasuje konto…

…Choć przeszedł mi przez myśl zakup wuwuzeli i wycieczka do Wrocławia na ulicę Bema 😛

kto psuje naszą-rybę?

…nasz najsłynniejszy portal z reklamami już od dłuższego czasu kopiuje fejsbuka, oczywiście pozostając przy rodzimej formule „wciśnij baner tam gdzie wlezie”. Tak było tez z klonem fejsbukowej ściany nazwanym „śledzik”.

Śledzik idealnie wpasował się w nasze-realia – zarówno śledzenie się wszystkich nawzajem jak i śledzik jako zakąska są w Polsce niezwykle popularne.

…od początku gros ruchu na śledziku generowały quasi-protesty udawadniające, że ruchu na nim nie ma [sic!], że jest zbędny i w ogóle nikt go nie używa. Ciekawe jaką część tych wypowiedzi wygenerowała administracja/twórcy „nowej funkcjonalności”?

Jednak czy śledzik jest z założenia zły? Wszak ściana na fejsbuku nie jest przez polskich użytkowników torpedowana…a polskie mikroblogi radzą sobie całkiem nieźle (–>flaker, blip)…Co sprawia, że sympatyczna ryba budzi taka antypatię (przynajmniej części) użytkowników?

Może to, że to tylko (niekompletna zresztą) kopia wcześniejszego rozwiązania?
Może to kwestia sposobu (nad)używania śledzika?

  • …kiedy zniknęły protesty pojawiły się reklamy w postaci polecanych gwiazdeczek show-biznesu, z coraz to młodszym Krzysiem I. na czele…i śledzik znów pławił się w protestach
  • …w końcu ktoś wpadł na genialny pomysł, żeby skonstruować strony, które śledzą się same (może z małą pomocą 10 mln użytkowników)…mało kto przypuszczał, że każda taka strona szybuje w rankingach Google dzięki sporej ilości odwiedzin i linków z nk
  • …jeszcze sprytniejsi okazali się cwaniacy od darmowych doładowań i jeszcze bardziej darmowych eurogąbek

Koniec końców to MY jesteśmy twórcami śledzika…to użytkownik bezmyślnie kopiuje wpis kolegi, to użytkownik pisze o darmowych doładowaniach , to użytkownik wreszcie chce usunąć śledzika, a kiedy już znajdzie sensowny sposób z użyciem dodatku AdBlock plus do Firefox’a, to śledzika zostawia (chociażby dla poczytania jak inni śmiecą)…

Ciekawe czy mój wpis mieści się w kategorii śledź-informacji czy śledź-spamu? 😛

%d bloggers like this: